Detektyw Holter EKG – całodobowy podgląd serca, do usług!

Gdy do gabinetu kardiologa dziecięcego trafia mały pacjent, zaczyna się prawdziwie detektywistyczna praca. Dlaczego dziecko potrzebuje konsultacji lekarza? Jakie ma objawy? Jak często, jak długo trwają?

Wiele z odpowiedzi na te pytania sprawia, że rodzice naszych małych pacjentów wychodzą od lekarza z zaleceniem wykonania Holtera. W pewnym uproszczeniu możemy powiedzieć, że badanie Holtera, a precyzyjnie mówiąc 24-godzinne monitorowanie zapisu EKG metodą Holtera, to znane nam wszystkim „zwykłe” badanie EKG, tylko trwające 24 godziny. O „zwykłym” badaniu EKG piszemy w jednym z wcześniejszych artykułów i możecie się z niego dowiedzieć, że służy ono do badania czynności elektrycznej serca, czyli gdzie dokładnie powstaje prąd elektryczny pobudzający serce do pracy i w jaki sposób „płynie” przez serce. A nie zawsze odbywa się to w sposób prawidłowy.

Dlaczego więc „zwykłe” badanie EKG jest czasem niewystarczające? U dzieci, niestety, owe nieprawidłowości w powstawaniu i rozchodzeniu się prądu pobudzającego serce do pracy (czyli jak my to fachowo nazywamy: zaburzenia rytmu i/lub zaburzenia przewodzenia) pojawiają się okresowo – czyli, krótko mówiąc, raz są, a raz ich nie ma. Mówimy, że mają one charakter napadowy, a te napady mogą się pojawiać z bardzo różną częstością: od kilkudziesięciu dziennie do jednego na kilkadziesiąt dni. A pomiędzy napadami czynność serca, a więc i zapis EKG, może być (i najczęściej jest) prawidłowy. Badanie Holtera pozwala nam wydłużyć okres zapisu czynności serca do 24 godzin (a w niektórych sytuacjach nawet dłużej). To zwiększa szansę (choć nie daje niestety pewności), że „złapiemy złoczyńcę na gorącym uczynku”.

A jakie to objawy sprawiają, że sięgamy po to narzędzie detektywistyczne, jakim jest Holter? O tym pewnie można by napisać książkę, która grubością dorównywałaby niektórym kryminałom. Ale najczęściej są to: ból w klatce piersiowej, kołatanie serca i omdlenia.

O przygotowaniu do badania EKG (a więc i do Holtera), a także o jego przebiegu piszemy więcej w osobnym artykule – zamiast więc się powtarzać, zachęcamy do zapoznania się z nim: klik!

Kiedy badanie się kończy i naszemu maluchowi odkleimy elektrody, rozpoczyna się najważniejszy element badania – jego analiza. Przyznajcie się, kto myślał, że skoro badanie trwa 24 godziny, to lekarz musi tyle samo czasu poświęcić, żeby je przeanalizować? Dla dodania otuchy przyznam się, że ja (Dagmara) długo tak właśnie sądziłam! W rzeczywistości jednak dużą pomocą jest komputer. W pierwszym etapie analizy dokonuje specjalny program komputerowy, który ocenia czy „jego zdaniem” zapis jest prawidłowy, a jeśli występują nieprawidłowości – to jakiego rodzaju. W naszej pracy oczywiście nie polegamy tylko na znaleziskach komputera – sami również przeglądamy z grubsza cały zapis badania, żeby upewnić się, czy maszyna niczego nie przegapiła. Później to, co wykrył komputer, podlega ocenie przez lekarza, który sprawdza, czy „komputer ma rację”. Ocena badania jest zatem czasochłonna, ale dzięki technologii trwa zdecydowanie krócej niż czas zapisu.

Dodatkowymi wskazówkami, które mogą ułatwić znalezienie winnego całego zamieszania, są te od… pacjenta! Bardzo często prosimy, żeby dzieci lub rodzice notowali, co w danym momencie doby dzieje się z badanym. Jeśli śpi lub biega jak szalone – warto podać, w jakich godzinach miało to miejsce. A może w czasie badania wystąpiły jakieś dolegliwości? Też koniecznie trzeba to zapisać i dać znać kardiologowi! Zwróci on wtedy szczególną uwagę na zapis w tej konkretnej chwili. Naprawdę nie wstydźcie się spisywać różnych rzeczy – nawet, jeśli wydają Wam się błahe. Zawsze przecież może Wam się tylko wydawać.

Dopiero po takiej analizie lekarz sporządza opisowy wynik badania i trafia on do rodzica. A w nim czarno na białym: mamy winowajcę! Widzimy wtedy, co dokładnie powoduje objawy u dziecka, a także w jakich okolicznościach występuje najczęściej i w jakiej ilości. Albo wręcz przeciwnie: zwalniamy podejrzanych, to nie sprawka zaburzeń rytmu i przewodzenia. Zagadka rozwiązana, sprawa zamknięta!

Odkryj więcej z Pediatrzy od serca

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej