Przetrwały (p)otwór owalny nie taki straszny, jak go malują

Wykonując w swojej pracy badania echokardiograficzne serca niemal codziennie przychodzi nam wypowiedzieć następujące zdanie; „Pani/Pana dziecko ma przetrwały otwór owalny, czyli PFO”. I prawie zawsze z ust wystraszonego rodzica pada pytanie: „Czy to znaczy, że moje dziecko ma wadę serca?”.

Niezupełnie.

Aby wyjaśnić, czym jest przetrwały otwór owalny (skrót PFO pochodzi od jego angielskiej nazwy: Patent Foramen Ovale) musimy rozpocząć od 18-19 dnia życia płodu. Wtedy to zaczyna tworzyć się serce. Początkowo nie przypomina „naszego” serca. Jest to wówczas „rurka” zwana cewą sercową, która w ciągu dalszego rozwoju zaczyna rosnąć, skręcać się, dzielić w środku – w konsekwencji czego w 5. tygodniu życia płodu przypomina z grubsza nasze serce. Z grubsza, bo istnieją jednak pewne różnice. Jedną z nich jest właśnie nasz otwór owalny. Cóż to takiego? Jak zapewne wszyscy pamiętamy, serce człowieka składa się z czterech jam: dwóch komór i dwóch przedsionków. Komory są oddzielone od siebie grubą, mięśniową „ścianą” zwaną przegrodą międzykomorową, przedsionki zaś cienką błoną zwaną przegrodą międzyprzedsionkową. Tak jest po urodzeniu. U płodu natomiast w „ścianie” jaką jest przegroda miedzyprzedsionkowa obecna jest duża „dziura”, otwór, i to jest właśnie nasz otwór owalny. W jakim celu on tam jest? Otóż pozwala to płynącej krwi ominąć „niedziałające” w tym okresie płuca. Płód nie oddycha płucami i pompowanie tam krwi przez serce byłoby pozbawione sensu. Otwór owalny to dla płynącej krwi skrót, którym właśnie te płuca są omijane. Po porodzie sytuacja się zmienia. Noworodek zaczyna samodzielnie oddychać i krew do płuc musi napływać. Otwór owalny staje się zbędny, a nawet byłby szkodliwy. Dlatego zamyka się on taką specjalną, ruchomą „klapką” zwaną zastawką otworu owalnego. Przypomina to trochę zamykanie drzwi do pokoju. Po ich zamknięciu całkowicie oddzielamy od siebie dwa wcześniej połączone pomieszczenia. To zamykanie się otworu owalnego nie następuje jednak momentalnie, ale trwa kilka dni. Dlatego jeśli wykonamy badanie echokardiograficzne serca w pierwszej lub drugiej dobie życia noworodka, to prawie zawsze znajdziemy tam jeszcze przepływ przez otwór owalny. I to jest norma, fizjologia. Nie jest to wada serca.

Nie zawsze jednak otwór owalny zamyka się w ciągu pierwszych kilku dni życia. U dość dużej, bo kilkudziesięcioprocentowej grupy noworodków tak się nie dzieje. Dlaczego? Nie do końca wiadomo. Czasem zastawka, czyli wspomniana „klapka” jest zbyt mała. Czasem „przymyka się” nie do końca. Konsekwencją tego jest istnienie niewielkiego otworu pomiędzy przedsionkami, przez który przepływa niewielka zazwyczaj ilość krwi. I to właśnie tę niewielką „dziurkę” nazywamy przetrwałym otworem owalnym, czyli PFO.

Jak więc widać nie jest to wada serca rozumiana jako istnienie w sercu jakiejś nieprawidłowości w jego budowie. Jest to po prostu element krążenia płodowego, który się nie do końca zamknął.

Należy wspomnieć, że przetrwały otwór owalny może się zamknąć później w ciągu miesięcy lub lat, a czasem nawet w wieku dorosłym. A u niektórych osób utrzymuje się przez całe życie. Szacuje się, że około 20-30% osób dorosłych ma niezamknięty otwór owalny, a większość z nich o tym nawet nie wie.

Jakie on może mieć znaczenie dla dziecka?

Zależy to od wielkości otworu. Na szczęście najczęściej mamy do czynienia z niewielkimi „dziurkami”, które nie są groźne dla życia czy zdrowia dziecka, nie zaburzają jego rozwoju i w olbrzymiej większości przypadków nie wymagają żadnego zabiegu na sercu. Takie dzieci rozwijają się dokładnie tak samo, jak ich rówieśnicy bez PFO, nie mają gorszej wydolności fizycznej i nie chorują częściej na choroby wieku dziecięcego. Nie jest to również przeciwwskazanie do szczepień ochronnych.

Co więc robić, kiedy kardiolog wykonujący echo serca zwróci się do nas słowami „Pani/Pana dziecko ma przetrwały otwór owalny, czyli PFO”? Wiedząc, co to jest – podejść do tego bardzo spokojnie. Lekarz na pewno wyznaczy kontrolne badanie, gdyż nawet tak niewielka nieprawidłowość wymaga okresowych badań dla bezpieczeństwa dziecka. I na te badania należy się zgłaszać. I to wszystko. Dziecko z PFO nie wymaga specjalnego traktowania, specjalnej troski. A jak każde dziecko wymaga tylko (lub aż) opieki i miłości.

Odkryj więcej z Pediatrzy od serca

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej